Lech Naczas

Urodzony kolekcjoner. Od najmłodszych lat potrafił doprowadzać do ewolucji swoich pasju. Gdy był nastolatkiem, za pieniądze ze sprzedaży swojego pierwszego rowera – kolażówki Huragan – oraz uzbieranych środków dodatowych – kupił swój pierwszy motocykl (Magnat Debon). Restauracja starych, przedwojennych jednośladów to jego wielka pasja, którą do dziś pielęgnuje. Był czas, że w jego garażach było więcej przedwojenny, wspaniałych egzemplarzy niż w Muzeum Narodowym w Warszawie! Posiadał takie motycykle jak Indian, Harley Davidson WLA, Magnat Debon, Wanderer K500, D-Rad, Sokół czy Rudge. Tworzył zrębu ruchu harleyowego w Polsce, był organizatorem pierwszych zlotów motocyklowych.

Z zawodu mechanizator rolnictwa, swoje umiejętności przekuł w oderastaurowywanie starych motocykli. Na swoim koncie ma setki jeżdzących eksponatów oraz tysiące części motocyklowych, które zyskały nowe życie.

Od kilku lat zainteresowania skierował ku czasomierzom. Pieczołowicie zbiera zegarki z całego świata od starych automatów po legendarne mechanizmy zegarkowe. Pasjonują go zegarki zabytkowe (antyki). Stara się zachowywać piękno zegarków naznaczonych zębem czasu. Marki którymi szczególnie się interesuje to: Borel, Rolex czy Delbana.

W swojej kolekcji ma już blisko 2000 egzemplarzy.

KONTAKT: naczaslech@gmail.pl

MOTTO ŻYCIOWE: Życie to nie je bajka…

Łukasz Naczas

W latach młodzieńczych aktywnie działał na rzecz społeczności lokalnej. Był przewodniczącym szkoły, udzielał się w samorządzie licealnym i studenckim. W wieku 19 lat został najmłodszym radnym w Polsce i swoją przygodę z samorządem Miasta Gniezna kontynuował przez 12 lat (3 kadencje). Przewodniczył w tym czasie Komisji Promocji, Kultury i Turystyki. Był twórcą telewizji internetowych oraz kierował zespołem medialnym dużej instytucji życia publicznego. Obecnie zawodowo zajmuje się kierowaniem zespołem handlowym oraz ściśle związany jest z branżą filmową. W wolnych chwila reżyseruje, kręci filmy, a także udziela się… na planach filmowych jako statysta i epizodysta. Oddany kibic piłkarski.

Swoją przygodę i pasję kolekcjonerksą związał z budzikami. I choć zaczął ponad 10 lat temu (zbierał każdy egzemplarz jaki wpadł mu w ręce) to dopiero niedawno sprecyzował zawięził swoje poszukiwania i skupił się na wyjątkowych, budzikowych egzemplarzach z dawnych lat.

Na zdjęciu obok z Mamą Krystyną.

W swojej kolekcji posiada egzemplatrze niedostępne na polskim i światowym rynku.

KONTAKT: biuro@naczas.pl

MOTTO ŻYCIOWE: Będzie dobrze!